Archiwum wg tagw ‘Balloons’

Podniebny Taras Krakowa

Nadeszła wiosna. Na weekend warto wybrać się do Krakowa.  Zabudowa Starego Miasta wraz z Kazimierzem od 1978 jest na liście zabytków światowego dziedzictwa UNESCO. Jest co oglądać! Nie tylko wiosną najważniejsza jest Dobra Atmosfera. Taką znalazłam w Balonie Widokowym w Krakowie. Balonowa platforma widokowa jest atrakcją turystyczną Krakowa, a jej lokalizacja daje możliwość ujrzenia z góry planu zabudowy historycznego Centrum Starego Miasta i Kazimierza.

Widok na Kazimierz

Widok na Podgórze


Zatrzymałam się tradycyjnie w Hotelu Galaxy, położonym nad Wisłą w dzielnicy Kazimierz, skąd bulwarem przyjemny spacer poprowadził mnie
na miejsce. Mijałam kolejne mosty, aż do Kładki Ojca Bernatka. Balon Widokowy widoczny z niej, niezwykle komponuje się z zawieszonymi w przestworzach rzeźbami akrobatów autorstwa Jerzego Kędziory – wystawa na kładce nosi tytuł „Między wodą
a niebem”. Rzeźby są ledwo podparte i poruszają się przy silniejszym powiewie wiatru, sprawiając wrażenie ulotnych. Kładka łączy Kazimierz i Podgórze –
a stamtąd już parę minut do Bulwaru Wołyńskiego, gdzie zlokalizowana jest platforma widokowa.

 

Top widok w dobrej atmosferze

Balon Widokowy jest najwyższym punktem widokowym w Polsce – maksymalny pułap gondoli to 285 m.

Na początku w 2009 lądowisko dla Balonu Widokowego było zlokalizowane na Bulwarze Inflanckim. W 2011 r. balon został przeniesiony
na Bulwar Wołyński w pobliżu Mostu Grunwaldzkiego, gdzie stacjonował do końca 2015 roku. Obecnie,
od 2019 roku, został uruchomiony w nowej lokalizacji
na Bulwarze Wołyńskim przy dawnym Hotelu Forum,
na zakolu Wisły, zapewniając jeszcze lepszą panoramę miasta. To jedyna możliwość podziwiania planu zabudowy starego miasta Krakowa i Kazimierza, wpisanego na listę Zabytków Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Ze względu na ochronę konserwatorską, utworzenie w centrum Krakowa typowych punktów widokowych nie jest możliwe.

Widok na Wisłę z Hotelu Galaxy

Wzdłuż Wisły…

…mijam kolejne mosty


Marek Kufel – pomysłodawca przedsięwzięcia – zapewnia, że
„Z lotu ptaka
w niewielu miastach europejskich można, tak jak
w Krakowie, dojrzeć wyraźny zarys średniowiecznego planu miejskiego. Kiedy wzniesiemy się ponad dachy miasta, ujrzymy rzadko spotykany szachownicowy układ ulic otoczonych dziś tylko fragmentami murów obronnych. Widok ten przywołuje w wyobraźni fascynujący obraz trzynastowiecznego miasta – warowni.” Najbliższy tego typu balon znajduje się w Berlinie oraz w Paryżu
w Parku Citroena.

Atrakcja ta w październiku 2019 r. została uruchomiona w nowej odsłonie.
Na gondoli platformy widokowej została zamontowana stacja badawczo-pomiarowa zmieniająca Balon Widokowy w latające obserwatorium atmosferyczne.

W czasie każdego lotu prowadzone są pomiary profili pionowych stężenia pyłu zawieszonego PM10. Badanie wykonywane jest metodą optyczną; światło lasera zlicza ilość cząstek zawieszonych w powietrzu. Pozyskane dane są przekazywane do Zespołu Fizyki Środowiska
z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wyniki pomiarów wraz
z analizą i komentarzem naukowców są później publikowane
na stronie dobraatmosfera.pl.

Dobra Atmosfera w Krakowie

Sezon cały rok

Platforma widokowa umożliwia spacery
po niebie przez cały rok,
o ile nie ma silnych podmuchów wiatrów czy zagrożenia burzowego. Wyjątkowa stabilność Balonu Widokowego umożliwia loty pasażerom przez cały dzień,
przy porywach wiatru nawet do 13 m/s.
W Krakowie rzadko można latać balonem wolnym
na ogrzane powietrze
nad centrum miasta. Balon Widokowy daje taką możliwość, nawet w nocy. Kraków, jest pierwszym
i obecnie jedynym
w Polsce miastem, gdzie funkcjonuje tego typu Balonowa platforma widokowa. Loty odbywają się codziennie od rana do późnych godzin wieczornych,
a czasem nocnych, lecz są uzależnione od warunków pogodowych. Aktualne informacje o lotach balonu są dostępne na stronie balonwidokowy.pl. Silny wiatr i prawdopodobieństwo burzy uniemożliwiają wykonywanie lotów. Maksymalna prędkość wiatru pozwalająca na loty to 13 m/s (czyli 25 kts albo 47 km/h). Termika też nie jest przeszkodą.

Liczba pasażerów jest zależna od prędkości wiatru. Pilot obserwuje zmieniające się parametry i przed każdym lotem podejmuje decyzję, ilu pasażerów zabierze
do gondoli na następny lot. Gondola może pomieścić maksymalnie 30 osób.
W taką podróż może wyruszyć każdy. Dzieci mogą polecieć balonem pod opieką dorosłej osoby.
Do gondoli wsiada się jak do tramwaju. Bez obaw wchodzą do niej dzieci w wieku szkolnym.

 

Spacer w locie

Pilot, Jacek Barski ogłosił przygotowanie do startu (podobnie jest przy lądowaniu), zalecając przytrzymanie się poręczy. Pierwsze metry nad ziemią prędkość wznoszenia jest mniejsza. Po starcie można spacerować dookoła gondoli. Zapytany czy trudne jest pilotowanie Balonu Widokowego, odpowiedział: „To proste, trzeba tylko obserwować ciśnienie helu w powłoce i prędkość wiatru; ważne, żeby przy starcie nie było porywów, wyżej nawet przy wietrze około 10 m/s można lecieć bezpiecznie.” Balon unosi się na wysokość ok. 180 m, lot trwa ok. 12 minut. Najwyższa możliwa wysokość, na którą może się wznieść gondola to 285 m. Pilot kontroluje tzw. „wolny udźwig balonu” na dynamometrze, który zapewnia odpowiednią wartość siły wyporu skierowanej pionowo do góry, stabilizującej balon przy wietrze. Im mniejszy wiatr, tym więcej pasażerów można zabrać
na pokład. Przy maksymalnym dopuszczalnym wietrze – 25 kts (13 m/s) – „wolny udźwig” w locie nie powinien być mniejszy niż 2,3 tony.

W klasycznym balonie helowym
przy starcie wyrzuca się balast, natomiast Balon Widokowy jest balonem gazowym na uwięzi, zawsze posiadającym duży zapas siły wyporu. Stalowa lina łączy go poprzez rolkę główną zamocowaną centralnie
na lądowisku z wyciągarką, gdzie jest nawijana na bęben. Pojemność powłoki balonu to ok. 6200 m³. Powłoka balonu ma dwie komory, górną wypełnioną helem oraz dolną wypełnioną powietrzem – oddzieloną od helowej membraną, to tzw. balonet. Balonet, ma za zadanie utrzymywać stałe ciśnienie gazu w powłoce balonu. Podczas wznoszenia, hel zwiększa objętość, ciśnienie w komorze z helem rośnie, jeśli zbliża się do maksymalnej wartości 450 Pa, pilot może otworzyć zawór spustowy powietrza w dolnej komorze. Cały proces utrzymywania ciśnienia w powłoce balonu przy zadanych parametrach może odbywać się również automatycznie. Przy zniżaniu, gdy balon opada, w komorze z helem ciśnienie spada. Jeśli
po lądowaniu ciśnienie jest niższe niż 210 Pa, wówczas pompowane jest powietrze do balonetu, można to zrobić jedynie na ziemi. Objętość helu zmienia się także wraz ze zmianami temperatury. Gdy temperatura spada, objętość helu zmniejsza się i zmniejsza się ciśnienie helu. Pilot podczas lotów cały czas kontroluje ciśnienie
w powłoce balonu, żeby znajdowało się w określonych widełkach. Kiedy balon nie lata, za regulację ciśnienia odpowiedzialny jest automat, który utrzymuje stałe ciśnienie, zadane przez obsługę naziemną w zależności
od prędkości wiatru.

Hel jest gazem szlachetnym,
po wodorze drugim najbardziej rozpowszech-
nionym pierwiastkiem
we wszechświecie, jednak na Ziemi występuje
w śladowych ilościach. Łatwo dyfunduje, z czasem ulatnia się z powłoki – średnio ok. 1 m³ na dzień. Raz na jakiś czas musi być uzupełniany. Uzupełnienia gazu dokonuje się, gdy balon jest zacumowany
w niskim położeniu.

Pilot stara się wykonać cztery loty na godzinę. Czas lotu 12-15 minut obejmuje start, wznoszenie na zaplanowaną wysokość, obserwację widoku na maksymalnej wysokości i lądowanie.

Działanie bezpieczne na „10”

Balon posiada wszystkie atesty i certyfikaty przewidziane dla statków powietrznych, w tym certyfikat typu nadany przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego EASA. Infrastruktura naziem­na jest zaprojektowana
z wyjątkowo dużym zapasem bezpieczeństwa – współczynnik bezpieczeństwa 10. Średnica liny utrzymującej balon
na uwięzi wynosi 22 mm, wytrzymuje na testach minimum 45 ton,
a maksymalny udźwig zarejestrowany przez dynamometr balonu
przez ostatni rok pracy wskazał wartość ok. 4,7 tony. Unoszona
przez balon jak piórko gondola waży tonę.

Gdy nie ma warunków do wykonywania lotów, tzn. prognozowane są opady deszczu lub śniegu, burze lub silny wiatr, trzeba balon zacumować do ziemi. Na terenie stacji jest 16 punktów cumujących: 8 zestawów cumujących (kabestan, rolka, knaga) i 8 punktów kotwiących. W normalnych warunkach, kiedy nie są prognozowane burze i porywy wiatru powyżej 20 m/s, balon jest cumowany w pozycji wysokiej. Jeśli jednak prognozy są gorsze i prognozowane są burze lub podmuchy wiatru powyżej 20 m/s, wówczas balon jest ściągany w niską pozycję cumowniczą, za pomocą 8 silników, a następnie dodatkowo przypinany do lądowiska 42 łańcuchami. Unieruchamiana jest także gondola za pomocą 8 pasów przypiętych do konstrukcji lądowiska. Takie cumowanie wytrzymuje wiatr do 150 km/h. Zmiana sposobu cumowania z wysokiego na dolny zajmuje załodze około pół godziny.

Balon Widokowy sp. z o.o. – jako firma wykonująca operacje lotnicze – posiada certyfikat operatora lotniczego AOC wydany przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Zatrudnia czterech pilotów. Do obsługi balonu potrzebne są każdorazowo minimum trzy przeszkolone osoby, w tym 1 pilot balonowy z licencją komercyjną. W czasie operacji lotniczych pilot znajduje się w gondoli, jedna osoba personelu naziemnego jest na peronie lądowiska oraz obsługuje maszynownię z wyciągarką i jedna osoba w budynku obsługuje pasażerów i sprzedaje bilety. Cały 3-osobowy personel uczestniczy w cumowaniu balonu. Załoga jest bardzo doświadczona, większość osób pracuje w Balonie Widokowym od 2009 roku.

Przed pierwszym lotem z pasażerami wykonuje się inspekcję wyciągarki, inspekcję balonu oraz lot testowy. Dodatkowo mają miejsce okresowe przeglądy: miesięczny oraz kwartalny, wykonywane przez personel balonu, oraz roczny wykonywany przez organizację obsługową wskazaną przez producenta balonu (AMO).

Wznosząc się do góry balon korzysta z siły wyporności helu. Gdy znajduje się na zaplanowanej wysokości, uruchamiane są hamulce znajdujące się w maszynowni wyciągarki. Maszynownia odpowiada za ściąganie balonu na ziemię. Znajdują się w niej: komputer, który steruje całym systemem, silnik główny i zapasowy silnik elektryczny, 2 niezależne systemy hamulców, przekładnia sprzężona z bębnem na który nawinięta jest lina uwięzi, generator prądu na wypadek awarii zasilania. Sterowanie balonem może się odbywać zarówno z gondoli balonu (bezprzewodowo) jak i z maszynowni, którą można nazwać sercem platformy balonowej, tam znajduje się  bęben, na który nawinięta jest lina uwięzi balonu.

Balon jest przyjazny środowisku, zużywa niewiele energii elektrycznej tylko w czasie ściągania go na ziemię. Gdy wznosi się, korzysta z siły wyporu helu.

 

DANE TECHNICZNE BALONU SP-BWE TYPU AEROPHILE

Symbol: AEROPHILE 5500

Maksymalna liczba pasażerów: 30 osób + pilot

Maksymalna operacyjna siła wiatru w czasie lotu: 13 m/s (25 kts) (47 km/h) 

Najwyższy pułap: 285 m

Czas trwania lotu: nie ma ograniczeń, standardowe loty turystyczne około 12 min.

Prędkość wznoszenia 0,8 m/s
Prędkość opadania: 0,65 m/s

Całkowita wysokość balonu: 34 m

Objętość powłoki: 6200m³

Gaz: Hel – ok. 6000 m³
Średnica powłoki balonu: 22,8 m

Średnica gondoli: 5,8 m

Średnica liny stalowej: 22 mm

Współczynnik bezpieczeństwa: ponad 10

 

Balon Widokowy w Krakowie jest znaczącym przewoźnikiem lotniczym w Polsce pod względem liczby pasażerów; przewiózł do tej pory ponad 300 tys. pasażerów.

Wrażenia z lotu  Balonem Widokowym są fantastyczne. Kraków z tej perspektywy jest niezapomniany. Spoglądasz i wytyczasz  trasę dalszego zwiedzania na ziemi. Sprawdziłam i ciągle wracam.

Ewa Daszewska

Autorka zwiedza szlakiem balonów

fot. Ewa Daszewska

Odlot pod Tatrami ze świnią w tle

fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl

Nowy Targ od lat jest miejscem organizowania pierwszych w roku zawodów, które są traktowane przez pilotów jako trening przed sezonem zawodów pucharowych. Wcześniej były to zawody zimowe. Ostatnio raczej wiosenne. W dniach 22 do 24 marca odbył się tam 3. Małopolski Festiwal Balonowy „Odlotowa Małopolska”. Wystartowało 31 pilotów, w tym 3 z Węgier i 1 z Litwy 1 z Łotwy. Aeroklub Nowy Targ zapewnia bazę na odprawy i sztab, który organizuje sportową stronę zawodów. Lotnisko aeroklubowe gromadzi licznych obserwatorów podniebnych zmagań. Malownicze położenie pomiędzy Tatrami, Babią Górą i Gorcami przyciąga nie tylko lotników.

 

Gość specjalny

Co się stanie, gdy położysz świnię pod Tatrami? – Poleci!

fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


Balony o specjalnych kształtach są rzadkością, szczególnie na zawodach, raczej pojawiają się na fiestach i pokazach. Mikołaj Gomółka
z Aeroklubu Stalowowolskiego przywiózł
do Nowego Targu balon „Świnię” o pojemności 3600 m³ (prod. Schroeder 2010). Ma ją od roku, więc już jest oswojona. To wymagający balon, trzeba dużo miejsca do jego rozłożenia, kilku osób obsługi. Powłoka waży około 200 kg i ma specjalne wypusty elementów nadających kształty, po ich napełnieniu trzeba przed lotem zamknąć otwory rewizyjne.

fot. Ewa-Daszewska

fot. Mikołaj Gomułka


Napełnianie jest długotrwałe i pracochłonne, lecz składanie po lądowaniu jeszcze bardziej. Takim balonem trudno się manewruje, trzeba wykazać się zwiększoną uwagą, szczególnie przy wspólnym starcie wielu balonów. Osiąga się gorsze parametry lotu. Mimo to Mikołaj
w klasyfikacji wyników uplasował się w połowie stawki!

 

Trudna rywalizacja

W piątek 22 marca na odprawie generalnej kierownik sportowy Krzysztof Borkowski ustalił maksymalną wysokość lotów 2600 stóp AMSL. Warto  podkreślić, że lotnisko w Nowym Targu jest najwyżej położonym lotniskiem w Polsce – 626 m npm. Piloci mogli korzystać
z aplikacji Balloon Live w trybie treningowym, nie obowiązkowo.
Na odprawie do lotu wyznaczono trzy konkurencje: Dolot do celu (FIN – Fly in), który był wyłożony na lotnisku oraz dwa razy Cel wyznaczony przez sędziego (JDG – Judge Declared Goal) po obu stronach drogi
w Gronkowie; okres startowy między 15.30 a 17.00 w minimalnej odległości od pierwszego celu 800 m. Wiatr wiał
w kierunku południowo wschodnim z prędkością 5-7 kt, wraz z wysokością wiatr zwiększał prędkość Start był indywidualny. Większość pilotów wystartowała z zachodniej strony Nowego Targu, a kilku z Białego Dunajca.

fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


 

Byliśmy w tej drugiej grupie z pilotem Krzysztofem Kosobudzkim i pasażerem Rafałem. Załogę naziemną w tym locie stanowił drugi pilot Marcin Bednarski i Magda Bednarska. Załoga
z Aeroklubu Warszawskiego, nadzwyczaj sprawna, szybko postawiła balon „Adaptronica” (Cameron Z120 o pojemności 3400 m³), mimo sporego wiatru. Wylądowaliśmy przed zachodem w Gronkowie po minięciu celów.

Trasy 1. lotu

Wiatr był stabilny, zapewniona była dobra manewrowość balonów.

Rzuty markerem były w polu mierzenia – poniżej 50 m od środka krzyża.

2. balon z AW pilotowała Oliwia Jasieńska, a w załodze 2 inne pilotki: Karolina Wilk z AW i Ewelina Leszczuk z KSB Wrocław
fot. Sławek Rakowski

Drugi lot w sobotę rano o świcie miał podobne konkurencje: FIN
w Szaflarach, JDG tamże, po drugiej stronie wioski i JDG
na lotnisku w Nowym Targu.

fot. Sławek Rakowski


Trzeba się było spieszyć ze startem, gdyż
po południu przewidywany był front.

Ustalono również indywidualny start, minimum 1500 m od celu. Większość pilotów wybrała Biały Dunajec. W tym Kazimierz Dziełak, który zaprosił mnie do kosza „Ostatniej Nocy Świata” – Kubiček BB34Z 3400 m³ (bo jeśli miałaby być ostatnia, to tylko w balonie – zgodnie z marzeniem pilota, projektanta powłoki, którego zainspirowała książka Clive’a Staples Lewisa.

Tomasz Sobolewski, Kazimierz Dziełak, Grzegorz Drabot fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


Polecieliśmy w czwórkę z Tomaszem Sobolewskim, Grzegorzem Drabotem. Na miejsce lądowania dotarł po nas kierowca Piotr Charyton. Wiatr się zaczął nasilać, pilot wybrał strategicznie miejsce do lądowania na zboczu niewielkiego wzniesienia – aby schować się przed wiatrem i uniknąć podmokłej doliny. Okazało się, że specyfika podłoża była kamienista, pokryta gliną i porosła trawą na cienkiej warstwie ziemi. Najmocniejszy samochód terenowy
na zawodach… utknął w glinie. Ale Kazimierz ma
na wyposażeniu platformy, po podłożeniu których pod koła wyjechał bez wzywania pomocy. Usytuował wóz pionowo
do wzniesienia, szybko udało się zebrać powłokę i wyjechać.
 

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska


 
Zgrana załoga
z Ostrołęki działała niezawodnie.

 

Wiatr był zmienny, nisko o małej prędkości 2 kt,
w kierunku celu – na północ, północny wschód, a im wyżej tym szybszy 3-24 kt, pod kątem prostym do kierunku – na wschód i miał tendencję rosnącą w czasie.

Wygrali zawodnicy, którzy ambitnie, powoli zmierzali dołem do wyznaczonych celów.

Trasy 2. lotu

 

Pomiary były z loggerów, jedynie dwa rzuty markerem były blisko pola mierzenia, ale poza nim (ponad 50 m). Na załączonej mapie – trasy lotów balonów ukazują, że podczas drugiego lotu część pilotów nie zabiegało
o wynik, wybierając lot z widokiem na ośnieżone
i podświetlone słońcem Tatry. Balonom wtórowały
na niebie motoparalotnie.

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska


 

Wieczorem wiatr się wzmagał, ze względu
na nadchodzący front odwołano lot.

Co zrobić, gdy wieje wiatr falowy i nie można polecieć balonem? Wtedy są świetne warunki do latania szybowcem. Sebastian Kawa, wielokrotny szybowcowy Mistrz Świata opowiedział o tym i o swoich wyczynach, zgromadzonym na lotnisku widzom.
 

Sebastian Kawa przyleciał do Nowego Targu motoszybowcem ASH25 (znaki rejestracyjne DKBPT) dając pokaz nad lotniskiem. Następnie widzowie mogli oglądać przeloty Zbigniewa Mroza samolotem „Piper Cub”. Zbigniew Jagodzik zademonstrował kosz balonowy z palnikami i opowiadział o technice lotu balonem.

Sebastian Kawa fot. Ewa Daszewska

Zbigniew Jagodzik z załogą fot. Ewa Daszewska


Wieczorem na Podhalu pojawiły się intensywne opady deszczu ze śniegiem. Ze względu na niekorzystne prognozy pogody na niedzielę, lot poranny również odwołano.

 

Udało się wykonać dwa loty z czterech planowanych
i rozegrać sześć konkurencji.

Sklasyfikowano 31 zawodników

 

Wyniki w klasyfikacji ogólnej    – w  pkt

 

  1. Arkadiusz Iwański,       Polska – 5759
  2. Zbigniew Jagodzik,       Polska – 5737
  3. Wojciech Kaczmarek,  Polska – 5599
  4. Damian Nyczka,          Polska – 5233
  5. Rita Becz,                   Węgry – 4911
  6. Witold Filus,                 Polska – 4905
  7. Tomasz Raszka,          Polska – 4757
  8. Kacper Borkowski,       Polska – 4505
  9. Marcin Szarwas,          Polska – 4052
  10. Jacek Barski, Polska – 3952
  11. Michał Wojda, Polska – 3741
  12. Oliwia Jasieńska, Polska – 3249
  13. Laszlo Meszaros, Węgry – 3,203
  14. Kazimierz Dziełak, Polska – 2977
  15. Adrian Rosiński, Polska – 2838
  16. Mikołaj Gomółka, Polska – 2809
  17. Marcin Nowak, Polska – 2208
  18. Sławomir Jurkiewicz, Polska – 2207
  19. Joanna Biedermann, Polska – 1670
  20. Arta Slavinska, Łotwa            – 1463
  21. Dawid Długosz, Polska – 1463
  22. Krzysztof Kosobudzki, Polska – 1463
  23. Bartłomiej Pyza, Polska – 1463
  24. Krzysztof Rękas, Polska – 1463
  25. Eryk Czarkowski, Polska – 1463
  26. Beata Choma, Polska – 1463
  27. Hubert Gajewski, Polska –   843
  28. Kacper Pudło, Polska –      0
  29. Rimas Kostiuškevičius, Litwa – 0
  30. Aron Nyiri, Węgry  –     0
  31. Marek Michalec, Polska –      0

 

Arkadiusz Iwański wie, jak ważne jest miejsce startu fot. Ewa Daszewska

Wojtek Kaczmarek na Kol-Dental i Zbigniew Jagodzik na Srebrnym
lecieli nisko przy ziemi fot. Ewa Daszewska

Arkadiusz Iwański fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl


Najlepsi piloci otrzymali puchary: Arkadiusz Iwański za najlepszy wynik – Puchar Marszałka województwa Małopolskiego, Zbigniew Jagodzik za najlepszy wynik w pierwszym locie – Puchar Wójta Gminy Bukowina Tatrzańska, Arkadiusz Iwański za najlepszy wynik w drugim locie – Puchar Burmistrza miasta Nowy Targ,  Rita Becz – najlepsza kobieta – Puchar prezesa Małopolskiej Organizacji Turystycznej.

Arkadiusz Iwański na Gaspol fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl

Łotewski balon „Woodland” wniósł wiosenną zieleń na pochmurne Podhale fot. Sławek Rakowski


Wyróżniono również załogę balonu „Woodland” z Łotwy, która  przyjechała na festiwal z najdalszego miejsca.

Organizatorami Festiwalu byli: Małopolska, Małopolska Organizacja Turystyczna, Kraków Balloon Team, Aeroklub Nowy Targ, Miasto Nowy Targ.

Uczestnicy byli zakwaterowani w Białce Tatrzańskiej, Bukowinie Tatrzańskiej i Rabce. Ja skorzystałam z gościnnej oferty Hotelu Rancho Lot w Nowym Targu położonego kameralnie tuż przy zachodnim skraju pasa lotniska. Serdecznie polecam.

I choć nie wykonano wszystkich zaplanowanych lotów, zawodnicy mieli okazję rywalizować w trudnych górskich warunkach.

 

Ewa Daszewska

Autorka podczas 2. lotu fot. Jarosław Kucybała

Autorka potwierdza, Małopolska jest odlotowa! fot. Jarosław Kucybała

fot. Rafał Gutowski, www.airgutek.pl

Balony nad Pasłękiem

Wspólny start na stadionie

Nad stawem w Pasłęku – z prawej balon Waldemara Lekana z KB Stalowa Wola, który zajął 3 miejsce


Kraina Kanału Elbląskiego cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów. Od trzech dekad dodatkową promocję region zyskuje dzięki zawodom balonowym w Pasłęku.

W dniach 16-20 sierpnia odbyły się 27. Zawody Balonowe im. Bogusława Stankiewicza o Puchar Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Część zawodników rozpoczęła loty treningowe już 13 sierpnia, poznając okolicę i wożąc pasażerów. Piękna pogoda umożliwiła przeloty nad Pasłękiem i okolicami. Załogi poznały atrakcje turystyczne regionu
i uczestniczyły w obchodach Święta Wojska Polskiego w Pasłęku.

Imprezę zainicjował Maciej Romanowski – starosta elbląski, który kontynuuje tradycję zapoczątkowaną  przez dyrektora szkoły śp. Bogusława Stankiewicza.

Patronat honorowy nad zawodami sprawował Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Najlepsi piloci otrzymali: Puchar Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego,  Puchar Starosty Elbląskiego, Puchar Burmistrza Pasłęka; ponadto za najlepszy wynik w piątek w wieczornym locie nad miastem – Puchar Dowódcy Pułku Wsparcia Dowodzenia DWD Północny Wschód
oraz za zwycięstwo w wieczornym sobotnim locie – Puchar Prezesa firmy Heops.

Stronę organizacyjną imprezy koordynował Maciej Romanowski – starosta elbląski, a sportową Wojciech Polewicz z Aeroklubu Gdańskiego. Wsparcia zawodom udzieliło szereg firm z Pasłęka.

Marek Banasiuk na MKCafe – zajął 2. miejsce – w porannym locie nad Pasłękiem

Czasem trzeba lądować w trudnym miejscu – załoga składa balon Balcerzak

Po starcie z Pola Golfowego „Sand Valley”

Waldemar Lekan balonem Zygzak wywalczył 3 miejsce


Sportowe zmagania zawodników opisałam
w artykule
O Puchar Marszałka”, opublikowanym
w listopadowym numerze Przeglądu Lotniczego
w Dziale Baloniarstwo.

Tekst i zdjęcia:
Ewa Daszewska

Robert Helak z KSB Wrocław zajął 1. miejsce balonem Balcerzak, opowiada o balonach dzieciom zgromadzonym po lądowaniu

Zamek w Pasłęku w 3. wymiarze

Podwójne Mistrzostwo Świata

fot. Rafał Gutowski „AirGutek”

W październikowym numerze PRZEGLĄDU LOTNICZEGO w Dziale: Baloniarstwo ukazał się mój artykuł:
Lot o wszystko, o 6. Mistrzostwach Świata Juniorów
w Balonach na Ogrzane Powietrze, które odbyły się
w dniach 20-26.08.2023 w Grudziądzu i zakończyły zwycięstwem Jakuba Dziedziaka i całej polskiej drużyny.
Dostępny w sieciach kolporterskich.
Zapraszam do przeczytania.

Wrześniowy numer z artykułem Fiesta z zawodami
o Festiwalu Balonowym w Szczecinku, który odbył się
w dniach 6-9.07.2023 oraz starsze, archiwalne numery są do nabycia w Wydawnictwie i w e-kiosku.

Relacje z Zawodów Balonowych w Pasłęku i z Pucharu Polski z Paczkowa czekają na publikacje w kolejnych numerach.

fot. Bartosz Bujarski

PUCHAR GORDONA BENNETTA DLA POLSKI

****** W listopadowym numerze Skrzydlatej Polski ukaże się mój artykuł: PUCHAR GORDONA BENNETTA DLA POLSKI – o historycznym wyczynie Mateusza Rękasa i Jacka Bogdańskiego. W najbliższym tygodniu będzie w Empikach i salonikach prasowych! Zapraszam do przeczytania.
W setną rocznicę odzyskania niepodległości i w stulecie lotnictwa polskiego Mateusz Rękas i Jacek Bogdański zdobyli dla Polski największe balonowe trofeum na świecie. Polacy wygrali 62. Puchar Gordona Bennetta. Pokonali w powietrzu w koszu balonowym dystans 1145 km 290 m w linii prostej ze Szwajcarii do Polski w czasie 58 godzin i 28 minut (w tym przez trzy noce) i zajęli pierwsze miejsce w Balonowych Mistrzostwach Świata w Lotach Długodystansowych. Po raz ostatni Polacy świętowali zwycięstwo w tych zawodach 35 lat temu – dokonali tego wówczas Stefan Makne oraz Ireneusz Cieślak.
Mateusz Rękas i Jacek Bogdański zwyciężyli mistrzowską strategią, techniką i doskonałym współdziałaniem. Szczegółowo opisuję to w artykule. Miał oddać jak najwięcej informacji o bohaterach tego wyczynu. Przepraszam za oczywistą omyłkę pisarską – Puchar Gordona Bennetta w Polsce ma się odbyć w 2020 roku, a nie jak jest w druku w 1920… Swoją drogą tamte lata miały więcej klasy.
Mateusz Rękas tak przedstawił cenę sukcesu: – Chyba tylko nasi najbliżsi wiedzą ile czasu, nerwów, wysiłku i poświęceń kosztowały nas przez ostatnie lata przygotowania do Pucharu. Jesteśmy nową reprezentacją, którą musieliśmy stworzyć od zera. Od zawsze mierzyliśmy wysoko, ale musieliśmy się wiele nauczyć, żeby móc rywalizować z najlepszymi na świecie. Baloniarstwo gazowe to niezwykle skomplikowana dyscyplina lotnicza, dużo trudniejsza i bardziej niebezpieczna od grzańców, na których obaj z Jackiem zjedliśmy zęby. Fizyka balonu, wrażliwego na nawet najmniejsze wahania temperatury, długie, obciążające fizycznie i psychicznie loty, czy umiejętność nawigowania w gęstej siatce europejskich stref kontrolowanych – to wszystko rzeczy, których musieliśmy się nauczyć sami i doświadczyć ich na własnej skórze. Jednak sami piloci i ich umiejętność pilotażu, to w tym sporcie nie wszystko. Po latach udało nam się stworzyć drużynę. Drużynę osób z pasją, które równie ciężko, jak my w powietrzu, pracują na nasz wspólny sukces. Sztab naziemny, ekipa pościgowa i załoga naziemna – łącznie kilkanaście osób, a każda z nich dorzuca swoje kilometry do wyniku.
Nie pozostają bez wpływu na pilotów także ich rodzinne tradycje i korzenie.
Podczas jednych z tegorocznych zawodów balonowych, gdy szykowałam się do lotu z załogą Mościckiego Klubu Balonowego, Krzysztof Rękas powiedział, że lata w zasadzie dla przyjemności, nie dla wyniku. – Właściwie, to nie mam żadnych osiągnięć. Stwierdziłam, że wyszkolenie innych pilotów, w tym syna Mateusza mającego osiągnięcia (który właśnie przebywał na locie treningowym na gazowcu), są ogromnym sukcesem. Krzysztof zdradził, że Mateusz latał z nim od dziecka, ale o nic nie pytał… a potem zaczął sam latać i …wszystko mu wychodziło. – Ma talent – przyznał. – A może po prostu latanie ma we krwi? – spytałam.
Córka Jacka Bogdańskiego Barbara, która przyleciała z Belgii, by pogratulować ojcu sukcesu, opowiedziała mi o rodzinnych tradycjach lotniczych. Kuzyn dziadka Jacka był pilotem balonowym, oficerem II Batalionu Balonowego w Legionowie, teść był pilotem samolotowym, latał swoim Piper Cub-em. – Śmiejemy się w rodzinie, może być trudno namówić wnuka Jacka, Antoniego, by został lekarzem, może chcieć pójść w ślady dziadka. Jest podwójnie obciążony dziedzicznie lataniem – jego ojciec jest pilotem 747, a mama przez 12 lat była stewardesą.
W tym roku spełniło się pragnienie Ireneusza Cieślaka, żeby Puchar Gordona Bennetta odbył się w Ojczyźnie. Irek wspierał pilotów szykujących się do startów w Pucharze, gdy spotykał się z nimi na zawodach balonów na ogrzane powietrze. I choć nie mógł już teraz uczestniczyć w ich sukcesie, to nie na darmo zwycięska załoga leciała wysoko ponad chmury… Z przyczyn niezależnych od środowiska lotniczego po wojnie zawody o Puchar Gordona Bennetta w Polsce się nie odbyły. Tym bardziej cieszy sukces naszej załogi w setną rocznicę odzyskania niepodległości, dający możliwość organizacji 64. edycji w Polsce.
Pliki z artykułem BALONY NA TRZY ROCZNICE oraz notatką JAK na emeryturze, a także z wcześniejszymi tekstami, są dostępne na stronie Publikacje

MISTRZ wspomnienie o Ireneuszu Cieślaku

W styczniowym numerze Skrzydlatej Polski, w Dziale Sylwetki lotników ukazał się mój artykuł wspomnieniowy o Ireneuszu Cieślaku: MISTRZ, zawierający osobiste wspomnienia tych z Państwa, którzy się chcieli nimi ze mną podzielić oraz historyczne zdjęcia. Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Już w EMPiKach! Zapraszam do przeczytania.
Pliki z artykułem FESTIWAL BALONOWY GASPOL, a także z wcześniejszymi

Ireneusz Cieślak z Piotrem Dwernickim
w Krzyżowej fot. Ewa Daszewska

tekstami będą dostępne na stronie Publikacje

Zaproszenie do Brazylii

We wrześniowym numerze Skrzydlatej Polski w Dziale Z wiatrem w zawody ukaże się artykuł BRAZYLIJSKA SZKOŁA przedstawiający relację z XXI Mistrzostw Świata Balonów na Ogrzane Powietrze w Rio Claro, w Brazylii, które odbyły się w dniach 18?26.07.2014.
Niebawem w EMPiKach! Zapraszam do przeczytania.
Pliki z artykułem PILOTKI ZDOMINOWAŁY PASŁĘK i notatką SKOKI Z BALONÓW, a także z wcześniejszymi tekstami dostępne na stronie Publikacje.

Losowe fotografie
AALIMG_3873m A_IMG_4493 IMG_5465 Cessna152 2007.12.08. Warszawa-Konstancin
Mój Facebook
Balony okiem widza

Pokazy balonowe są bardzo widowiskowe. Aby pomóc zrozumieć ich specyfikę odpowiem na kilka często zadawanych przez widzów pytań

Dlaczego:

- balony nie latają w środku dnia, kiedy jest najwięcej ludzi na pikniku?
◄ Latają, gdy nie ma termiki.
Latem od wschodu słońca przez około 3 godziny, wieczorem przez około 2 godziny przed zachodem słońca. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym czas na loty jest krótszy. W termice występują porywy wiatru i niebezpieczne dla balonu prądy wznoszące – które z kolei są dobre dla szybowców. Balony gazowe długo się napełnia, dlatego ich start jest przewidziany na wieczór, jak wszystkie będą gotowe.

- balony nie skręcają w kierunku widzów?
◄ Balony lecą z wiatrem. Często na różnych wysokościach wiatr zmienia kierunek. Piloci wykorzystują tę właściwość, by zmienić kierunek lotu, zmieniając wysokość lotu balonu.

- jak się steruje balonem?
◄ Aby zmienić kierunek lotu, wykorzystując wiatr na innej wysokości, wskazany do osiągnięcia celów sportowych lub znalezienia miejsca lądowania, pilot zmniejsza ciężar balonu, by lecieć wyżej – w balonie na ogrzane powietrze podgrzewa powietrze w powłoce palnikiem gazowym, a z kolei by obniżyć lot, zmniejsza ilość ciepłego powietrza w powłoce przez otwarcie górnej klapy; w balonie gazowym kosz jest unoszony przez gaz lżejszy od powietrza (przed wojną używano helu, obecnie stosuje się wodór, ze względu na niższą cenę), pilot może wymusić opadanie wypuszczając wodór przez klapę lub wejść we wznoszenie, wyrzucając balast.

- jakiego paliwa używa się do balonów?
◄ Do palników balonów na ogrzane powietrze używa się propan-butan – im więcej propanu, tym lepiej;). W balonie gazowym pozostaje tylko piasek…, który jest najlepszym balastem.

- ile waży balon?
◄ To zależy od pojemności powłoki balonu. W Pucharze Gordona Bennetta balony gazowe mają dopuszczalną pojemność 1000 m³. Kosze są różnych konstrukcji z różnych materiałów – pilotom zależy na jak najmniejszej wadze. Do kosza mocuje się worki z balastem – około 600 kg – zazwyczaj 60 worków po 10 kg piasku.
Balony na ogrzane powietrze mają różną wielkość – około 1000 m³ typowo sportowe, około 3000 m³ – turystyczne, około 12000 m³– do grupowych lotów komercyjnych. Dla bezpieczeństwa lotu znaczenie ma także wyposażenie kosza, w tym waga butli z gazem i waga pasażerów – nie miejcie zatem żalu do pilota, gdy przed zabraniem na lot turystyczny zapyta gości o wagę – musi oszacować ciężar całkowity i zabrać odpowiednią ilość gazu – jedna butla to około 60-80 l, czyli nawet 60 kg.
Przeciętny balon turystyczny po napełnieniu ma wagę kilku ton – dlatego trzeba uważać przy silnym, porywistym wietrze przy starcie (trzeba utrzymać balon aż zostanie dobrze wygrzany) i przy lądowaniu, oceniając drogę lądowania.

- balony gazowe są najczęściej białe?
◄ Kolorowy balon szybciej nagrzewa się od słońca, co powoduje, że balon jest mniej stabilny i trzeba zużyć więcej balastu; ma to istotne znaczenie w lotach długodystansowych i na wyższych wysokościach. Balony turystyczne są różnokolorowe i często są nośnikami reklam.

- jak wysoko leci balon?
◄ Balon leci w strefie przestrzeni powietrznej wyznaczonej przez kontrolę ruchu powietrznego. Balony turystyczne latają najczęściej nisko 150-500 m nad ziemią, gdzie są najlepsze widoki, na wysokości 1000-2000 m czasem pilot poszukuje lepszego kierunku wiatru. Balony gazowe lecą na dużych wysokościach, by uzyskać jak najlepszy dystans – nawet na 5-6 tys. m, wtedy obowiązkowo piloci mają aparaturę tlenową, transponder i utrzymują łączność z kontrolerami ruchu powietrznego.
Ustanawiane są też rekordy wysokości w różnych klasach. Polacy latali ponad 10000 m n.pm. Więcej o tym można przeczytać w artykule w Rekord Polski w Nr 3/4/2020 Przeglądu Lotniczego (sklep.plar.pl)

- balony mają różne kształty?
◄ Tradycyjne balony mają kształt kulisty – takie są balony gazowe. Balony na ogrzane powietrze bardzo ewoluowały. Im bardziej wydłużony kształt balonu (racer), tym większa jest dynamika zmiany wysokości (4-12 m/s), ważna na zawodach sportowych do osiągania celów wytyczonych na ziemi i w wirtualnej przestrzeni – gdzie wyniki mierzone są loggerami. Na pokazach i festiwalach balonowych można oglądać balony o nietypowych kształtach (special shape) – zwierząt, budowli czy butelek; są atrakcyjne, lecz dłużej się je napełnia i są mniej sterowne.

- jak zostać pilotem balonu?
◄ Trzeba zacząć od szkolenia teoretycznego w aeroklubie, przejść szkolenie praktyczne pod okiem instruktora i zdać egzamin na licencję pilota w ULC. Wymagane są pozytywne wyniki badań lekarskich. Szczegółowo o tym jak i gdzie można się wyszkolić na pilota i jakie warunki trzeba spełnić, żeby nim zostać można przeczytać w artykule Jak zostać pilotem balonu w Nr 6/2020 Przeglądu Lotniczego (sklep.plar.pl)

- ile kosztuje balon?
◄ Turystyczny balon można kupić za cenę średniej klasy samochodu (około 200 tys. zł za balon 3000 m ), ale zależy to od klasy balonu i wyposażenia; używany można kupić taniej.

- ile kosztuje lot?
◄ Wynika to z umowy z przewoźnikiem i jest zależne od ilości zabranych pasażerów.

- jak przygotować się do lotu?
◄ Ważny jest ubiór: wygodne, sportowe buty, najlepiej ze stabilizacją kostki, długie spodnie, długi rękaw koszuli – ważne przy lądowaniu, czapka – chroni od ciepła palnika i opadających pyłów z powłoki.