Archiwum ‘Kulturalnie’ kategorii
Dama z gronostajem w Warszawie
Przedłużono czas dla Leonarda. A mówią, że trzynastka jest pechowa… Jeszcze do 13 lutego 2011 można obejrzeć w Zamku Królewskim w Warszawie wspaniałe dzieło Leonardo da Vinci Damę z gronostajem. Wraz z innymi arcydziełami ze zbiorów Muzeum Czartoryskich w Krakowie gości u nas od maja. To jedyne w polskich zbiorach, jedno z najcenniejszych dzieł artysty jest świetnie wyeksponowane. Można podejść stosunkowo blisko, spojrzeć z każdej perspektywy. Jest dobre oświetlenie. Cóż, będąc kiedyś w Luwrze nie mogłam docenić naocznie kunsztu Mistrza oglądając najbardziej znany obraz Mona Lisa, gdyż był zbyt daleko za wieloma szybami, a wokół tłumy.
Nie przegap! Popatrz przez weneckie szkło
Widziałam film „Wenecja”. Zachwycił mnie. Poruszył do głębi. Jest bardzo osobisty. Mówi o tęsknocie za marzeniami i za tym co najważniejsze… oraz o niespełnieniu. Porusza tak wiele spraw: rodzina, dojrzewanie, wojna, mniejszości, odpowiedzialność, wiara. Muzyka jest bardzo dyskretna to nie temat filmowy to werbalizacja przeżyć. Fortepian dramatyczne zwroty akcji, skrzypce tęsknota duszy i bandoneon niepokój i bunt jego dźwięki, najpiękniejsze, wyrywają trzewia, ale uciszają krzyk wyrywający się z gardła.
Wyrazy uznania dla twórców filmu Jana Jakuba Kolskiego i jego ekipy.
Poruszająca rola matki w wykonaniu Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej. Chapeau bas! Magdalena Cielecka też zagrała z nerwem.
Trzeba dodać gratulacje za świetną pracę oświetleniowców i montażystów. Powstała opowieść malowana nie tyle zdjęciami, co obrazami.
Widzowie nie zawsze są otwarci na piękne, ale trudne w odbiorze filmy, pełne tajemniczej symboliki. „Wenecja” niesie przesłanie czytelne dla większości widzów. Ten film powinni zobaczyć przedstawiciele wszystkich pokoleń od 12-latków wzwyż.
Film utwierdził mnie w przekonaniu, że nie ważne gdzie, ważne jak i jak pisał Jonasz Kofta: „Żeby coś się mogło zdarzyć Trzeba marzyć. Marzenia jedynie one zależą wyłącznie od naszej woli i warto je pielęgnować.

