Archiwum wg tagw ‘Zawody balonowe’

Odlot pod Tatrami ze świnią w tle

fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl

Nowy Targ od lat jest miejscem organizowania pierwszych w roku zawodów, które są traktowane przez pilotów jako trening przed sezonem zawodów pucharowych. Wcześniej były to zawody zimowe. Ostatnio raczej wiosenne. W dniach 22 do 24 marca odbył się tam 3. Małopolski Festiwal Balonowy „Odlotowa Małopolska”. Wystartowało 31 pilotów, w tym 3 z Węgier i 1 z Litwy 1 z Łotwy. Aeroklub Nowy Targ zapewnia bazę na odprawy i sztab, który organizuje sportową stronę zawodów. Lotnisko aeroklubowe gromadzi licznych obserwatorów podniebnych zmagań. Malownicze położenie pomiędzy Tatrami, Babią Górą i Gorcami przyciąga nie tylko lotników.

 

Gość specjalny

Co się stanie, gdy położysz świnię pod Tatrami? – Poleci!

fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


Balony o specjalnych kształtach są rzadkością, szczególnie na zawodach, raczej pojawiają się na fiestach i pokazach. Mikołaj Gomółka
z Aeroklubu Stalowowolskiego przywiózł
do Nowego Targu balon „Świnię” o pojemności 3600 m³ (prod. Schroeder 2010). Ma ją od roku, więc już jest oswojona. To wymagający balon, trzeba dużo miejsca do jego rozłożenia, kilku osób obsługi. Powłoka waży około 200 kg i ma specjalne wypusty elementów nadających kształty, po ich napełnieniu trzeba przed lotem zamknąć otwory rewizyjne.

fot. Ewa-Daszewska

fot. Mikołaj Gomułka


Napełnianie jest długotrwałe i pracochłonne, lecz składanie po lądowaniu jeszcze bardziej. Takim balonem trudno się manewruje, trzeba wykazać się zwiększoną uwagą, szczególnie przy wspólnym starcie wielu balonów. Osiąga się gorsze parametry lotu. Mimo to Mikołaj
w klasyfikacji wyników uplasował się w połowie stawki!

 

Trudna rywalizacja

W piątek 22 marca na odprawie generalnej kierownik sportowy Krzysztof Borkowski ustalił maksymalną wysokość lotów 2600 stóp AMSL. Warto  podkreślić, że lotnisko w Nowym Targu jest najwyżej położonym lotniskiem w Polsce – 626 m npm. Piloci mogli korzystać
z aplikacji Balloon Live w trybie treningowym, nie obowiązkowo.
Na odprawie do lotu wyznaczono trzy konkurencje: Dolot do celu (FIN – Fly in), który był wyłożony na lotnisku oraz dwa razy Cel wyznaczony przez sędziego (JDG – Judge Declared Goal) po obu stronach drogi
w Gronkowie; okres startowy między 15.30 a 17.00 w minimalnej odległości od pierwszego celu 800 m. Wiatr wiał
w kierunku południowo wschodnim z prędkością 5-7 kt, wraz z wysokością wiatr zwiększał prędkość Start był indywidualny. Większość pilotów wystartowała z zachodniej strony Nowego Targu, a kilku z Białego Dunajca.

fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


 

Byliśmy w tej drugiej grupie z pilotem Krzysztofem Kosobudzkim i pasażerem Rafałem. Załogę naziemną w tym locie stanowił drugi pilot Marcin Bednarski i Magda Bednarska. Załoga
z Aeroklubu Warszawskiego, nadzwyczaj sprawna, szybko postawiła balon „Adaptronica” (Cameron Z120 o pojemności 3400 m³), mimo sporego wiatru. Wylądowaliśmy przed zachodem w Gronkowie po minięciu celów.

Trasy 1. lotu

Wiatr był stabilny, zapewniona była dobra manewrowość balonów.

Rzuty markerem były w polu mierzenia – poniżej 50 m od środka krzyża.

2. balon z AW pilotowała Oliwia Jasieńska, a w załodze 2 inne pilotki: Karolina Wilk z AW i Ewelina Leszczuk z KSB Wrocław
fot. Sławek Rakowski

Drugi lot w sobotę rano o świcie miał podobne konkurencje: FIN
w Szaflarach, JDG tamże, po drugiej stronie wioski i JDG
na lotnisku w Nowym Targu.

fot. Sławek Rakowski


Trzeba się było spieszyć ze startem, gdyż
po południu przewidywany był front.

Ustalono również indywidualny start, minimum 1500 m od celu. Większość pilotów wybrała Biały Dunajec. W tym Kazimierz Dziełak, który zaprosił mnie do kosza „Ostatniej Nocy Świata” – Kubiček BB34Z 3400 m³ (bo jeśli miałaby być ostatnia, to tylko w balonie – zgodnie z marzeniem pilota, projektanta powłoki, którego zainspirowała książka Clive’a Staples Lewisa.

Tomasz Sobolewski, Kazimierz Dziełak, Grzegorz Drabot fot. Ewa Daszewska

fot. Sławek Rakowski


Polecieliśmy w czwórkę z Tomaszem Sobolewskim, Grzegorzem Drabotem. Na miejsce lądowania dotarł po nas kierowca Piotr Charyton. Wiatr się zaczął nasilać, pilot wybrał strategicznie miejsce do lądowania na zboczu niewielkiego wzniesienia – aby schować się przed wiatrem i uniknąć podmokłej doliny. Okazało się, że specyfika podłoża była kamienista, pokryta gliną i porosła trawą na cienkiej warstwie ziemi. Najmocniejszy samochód terenowy
na zawodach… utknął w glinie. Ale Kazimierz ma
na wyposażeniu platformy, po podłożeniu których pod koła wyjechał bez wzywania pomocy. Usytuował wóz pionowo
do wzniesienia, szybko udało się zebrać powłokę i wyjechać.
 

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska


 
Zgrana załoga
z Ostrołęki działała niezawodnie.

 

Wiatr był zmienny, nisko o małej prędkości 2 kt,
w kierunku celu – na północ, północny wschód, a im wyżej tym szybszy 3-24 kt, pod kątem prostym do kierunku – na wschód i miał tendencję rosnącą w czasie.

Wygrali zawodnicy, którzy ambitnie, powoli zmierzali dołem do wyznaczonych celów.

Trasy 2. lotu

 

Pomiary były z loggerów, jedynie dwa rzuty markerem były blisko pola mierzenia, ale poza nim (ponad 50 m). Na załączonej mapie – trasy lotów balonów ukazują, że podczas drugiego lotu część pilotów nie zabiegało
o wynik, wybierając lot z widokiem na ośnieżone
i podświetlone słońcem Tatry. Balonom wtórowały
na niebie motoparalotnie.

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska

fot. Ewa Daszewska


 

Wieczorem wiatr się wzmagał, ze względu
na nadchodzący front odwołano lot.

Co zrobić, gdy wieje wiatr falowy i nie można polecieć balonem? Wtedy są świetne warunki do latania szybowcem. Sebastian Kawa, wielokrotny szybowcowy Mistrz Świata opowiedział o tym i o swoich wyczynach, zgromadzonym na lotnisku widzom.
 

Sebastian Kawa przyleciał do Nowego Targu motoszybowcem ASH25 (znaki rejestracyjne DKBPT) dając pokaz nad lotniskiem. Następnie widzowie mogli oglądać przeloty Zbigniewa Mroza samolotem „Piper Cub”. Zbigniew Jagodzik zademonstrował kosz balonowy z palnikami i opowiadział o technice lotu balonem.

Sebastian Kawa fot. Ewa Daszewska

Zbigniew Jagodzik z załogą fot. Ewa Daszewska


Wieczorem na Podhalu pojawiły się intensywne opady deszczu ze śniegiem. Ze względu na niekorzystne prognozy pogody na niedzielę, lot poranny również odwołano.

 

Udało się wykonać dwa loty z czterech planowanych
i rozegrać sześć konkurencji.

Sklasyfikowano 31 zawodników

 

Wyniki w klasyfikacji ogólnej    – w  pkt

 

  1. Arkadiusz Iwański,       Polska – 5759
  2. Zbigniew Jagodzik,       Polska – 5737
  3. Wojciech Kaczmarek,  Polska – 5599
  4. Damian Nyczka,          Polska – 5233
  5. Rita Becz,                   Węgry – 4911
  6. Witold Filus,                 Polska – 4905
  7. Tomasz Raszka,          Polska – 4757
  8. Kacper Borkowski,       Polska – 4505
  9. Marcin Szarwas,          Polska – 4052
  10. Jacek Barski, Polska – 3952
  11. Michał Wojda, Polska – 3741
  12. Oliwia Jasieńska, Polska – 3249
  13. Laszlo Meszaros, Węgry – 3,203
  14. Kazimierz Dziełak, Polska – 2977
  15. Adrian Rosiński, Polska – 2838
  16. Mikołaj Gomółka, Polska – 2809
  17. Marcin Nowak, Polska – 2208
  18. Sławomir Jurkiewicz, Polska – 2207
  19. Joanna Biedermann, Polska – 1670
  20. Arta Slavinska, Łotwa            – 1463
  21. Dawid Długosz, Polska – 1463
  22. Krzysztof Kosobudzki, Polska – 1463
  23. Bartłomiej Pyza, Polska – 1463
  24. Krzysztof Rękas, Polska – 1463
  25. Eryk Czarkowski, Polska – 1463
  26. Beata Choma, Polska – 1463
  27. Hubert Gajewski, Polska –   843
  28. Kacper Pudło, Polska –      0
  29. Rimas Kostiuškevičius, Litwa – 0
  30. Aron Nyiri, Węgry  –     0
  31. Marek Michalec, Polska –      0

 

Arkadiusz Iwański wie, jak ważne jest miejsce startu fot. Ewa Daszewska

Wojtek Kaczmarek na Kol-Dental i Zbigniew Jagodzik na Srebrnym
lecieli nisko przy ziemi fot. Ewa Daszewska

Arkadiusz Iwański fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl


Najlepsi piloci otrzymali puchary: Arkadiusz Iwański za najlepszy wynik – Puchar Marszałka województwa Małopolskiego, Zbigniew Jagodzik za najlepszy wynik w pierwszym locie – Puchar Wójta Gminy Bukowina Tatrzańska, Arkadiusz Iwański za najlepszy wynik w drugim locie – Puchar Burmistrza miasta Nowy Targ,  Rita Becz – najlepsza kobieta – Puchar prezesa Małopolskiej Organizacji Turystycznej.

Arkadiusz Iwański na Gaspol fot. Rafał Gutowski www.airgutek.pl

Łotewski balon „Woodland” wniósł wiosenną zieleń na pochmurne Podhale fot. Sławek Rakowski


Wyróżniono również załogę balonu „Woodland” z Łotwy, która  przyjechała na festiwal z najdalszego miejsca.

Organizatorami Festiwalu byli: Małopolska, Małopolska Organizacja Turystyczna, Kraków Balloon Team, Aeroklub Nowy Targ, Miasto Nowy Targ.

Uczestnicy byli zakwaterowani w Białce Tatrzańskiej, Bukowinie Tatrzańskiej i Rabce. Ja skorzystałam z gościnnej oferty Hotelu Rancho Lot w Nowym Targu położonego kameralnie tuż przy zachodnim skraju pasa lotniska. Serdecznie polecam.

I choć nie wykonano wszystkich zaplanowanych lotów, zawodnicy mieli okazję rywalizować w trudnych górskich warunkach.

 

Ewa Daszewska

Autorka podczas 2. lotu fot. Jarosław Kucybała

Autorka potwierdza, Małopolska jest odlotowa! fot. Jarosław Kucybała

fot. Rafał Gutowski, www.airgutek.pl

Balony nad Pasłękiem

Wspólny start na stadionie

Nad stawem w Pasłęku – z prawej balon Waldemara Lekana z KB Stalowa Wola, który zajął 3 miejsce


Kraina Kanału Elbląskiego cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów. Od trzech dekad dodatkową promocję region zyskuje dzięki zawodom balonowym w Pasłęku.

W dniach 16-20 sierpnia odbyły się 27. Zawody Balonowe im. Bogusława Stankiewicza o Puchar Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Część zawodników rozpoczęła loty treningowe już 13 sierpnia, poznając okolicę i wożąc pasażerów. Piękna pogoda umożliwiła przeloty nad Pasłękiem i okolicami. Załogi poznały atrakcje turystyczne regionu
i uczestniczyły w obchodach Święta Wojska Polskiego w Pasłęku.

Imprezę zainicjował Maciej Romanowski – starosta elbląski, który kontynuuje tradycję zapoczątkowaną  przez dyrektora szkoły śp. Bogusława Stankiewicza.

Patronat honorowy nad zawodami sprawował Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Najlepsi piloci otrzymali: Puchar Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego,  Puchar Starosty Elbląskiego, Puchar Burmistrza Pasłęka; ponadto za najlepszy wynik w piątek w wieczornym locie nad miastem – Puchar Dowódcy Pułku Wsparcia Dowodzenia DWD Północny Wschód
oraz za zwycięstwo w wieczornym sobotnim locie – Puchar Prezesa firmy Heops.

Stronę organizacyjną imprezy koordynował Maciej Romanowski – starosta elbląski, a sportową Wojciech Polewicz z Aeroklubu Gdańskiego. Wsparcia zawodom udzieliło szereg firm z Pasłęka.

Marek Banasiuk na MKCafe – zajął 2. miejsce – w porannym locie nad Pasłękiem

Czasem trzeba lądować w trudnym miejscu – załoga składa balon Balcerzak

Po starcie z Pola Golfowego „Sand Valley”

Waldemar Lekan balonem Zygzak wywalczył 3 miejsce


Sportowe zmagania zawodników opisałam
w artykule
O Puchar Marszałka”, opublikowanym
w listopadowym numerze Przeglądu Lotniczego
w Dziale Baloniarstwo.

Tekst i zdjęcia:
Ewa Daszewska

Robert Helak z KSB Wrocław zajął 1. miejsce balonem Balcerzak, opowiada o balonach dzieciom zgromadzonym po lądowaniu

Zamek w Pasłęku w 3. wymiarze

Podwójne Mistrzostwo Świata

fot. Rafał Gutowski „AirGutek”

W październikowym numerze PRZEGLĄDU LOTNICZEGO w Dziale: Baloniarstwo ukazał się mój artykuł:
Lot o wszystko, o 6. Mistrzostwach Świata Juniorów
w Balonach na Ogrzane Powietrze, które odbyły się
w dniach 20-26.08.2023 w Grudziądzu i zakończyły zwycięstwem Jakuba Dziedziaka i całej polskiej drużyny.
Dostępny w sieciach kolporterskich.
Zapraszam do przeczytania.

Wrześniowy numer z artykułem Fiesta z zawodami
o Festiwalu Balonowym w Szczecinku, który odbył się
w dniach 6-9.07.2023 oraz starsze, archiwalne numery są do nabycia w Wydawnictwie i w e-kiosku.

Relacje z Zawodów Balonowych w Pasłęku i z Pucharu Polski z Paczkowa czekają na publikacje w kolejnych numerach.

fot. Bartosz Bujarski

Balonowe pisanki

Lisie Kąty fot. Ewa Daszewska

Lisie Kąty fot. Ewa Daszewska

W majowym numerze PRZEGLĄDU LOTNICZEGO, w Dziale BALONIARSTWO, Zawody w Lisich Kątach, ukaże się mój artykuł Balonowe pisanki o pierwszych w tym roku zawodach pucharowych: XVI Międzynarodowych Wielkanocnych Zawodach Balonowych, rozegranych        w dniach 11-14.04.2019 w Grudziądzu, Kwidzynie
i okolicach, a w Dziale Aktualności notatka Bałtowska wiosna o lotach balonami w Szwajcarii Bałtowskiej.
Niebawem w Empikach i salonikach prasowych! Zapraszam do przeczytania.
Pliki z notatką Rozmowy z mistrzami o spotkaniach z mistrzami latania w Aeroklubie Warszawskim – zdobywcy 62. Pucharu Gordona Bennetta 2018 Jackiem Bogdańskim i szybowcowym mistrzem świata Łukaszem Grabowskim, a także z wcześniejszymi tekstami, są dostępne na stronie Publikacje

WROCŁAW ORGANIZATOREM ZAWODÓW

Do startu Lindstrandem szykuje się załoga z KSB we Wrocławiu

BALONY NA SPADOCHRONOWYCH MISTRZOSTWACH ŚWIATA

[ARTYKUŁ NIEOPUBLIKOWANY – RELACJA Z UBIEGŁOROCZNEJ IMPREZY;
a w 2020 Wrocław będzie areną Pucharu Gordona Bennetta]

Lotnisko Szymanów od 2 do 7 lipca 2018 roku było areną rozgrywek Spadochronowych Mistrzostw Świata w Canopy Piloting. Mistrzostwom Świata towarzyszyły Wrocławskie Zawody Balonowe, które odbyły się w dniach 5-8 lipca 2018 roku.

Freestyle Canopy Piloting to pierwsza tego typu impreza lotnicza na skalę światową

CANOPY PILOTING
Po raz pierwszy w Polsce we Wrocławiu zorganizowano Spadochronowe Mistrzostwa Świata. Lotnisko Aeroklubu Wrocławskiego Szymanów wypełniła wielonarodowa społeczność skoczków spadochronowych.
Do 1 lipca skoczkowie trenowali na swoop pondzie, czyli specjalnym basenie (o wymiarach 80×20 m i na 80 cm głębokim), certyfikowanym przez FAI, nad którym wykonywane były lądowania. Następne dni 2 i 3 lipca to czas oficjalnych treningów, już pod nadzorem sędziów i jury według ścisłych reguł Światowej Organizacji Sportów Lotniczych FAI. W dniu 3 lipca wieczorem odbyła się Ceremonia Otwarcia. Po odegraniu hymnów i podniesieniu flagi, specjalnie dla zawodników wyjątkowy spektakl na niebie wykonała Grupa Akrobacyjna Żelazny.

W konkurencji Accuracy (celność) skoczek starał się utrzymać z nogą w wodzie basenu przez 4 fotokomórki, a potem wylądować w celu na ziemi

Od środy 4. lipca w godzinach od 08.00 do 19.00 rozgrywane były konkurencje Mistrzostw Świata w Canopy Piloting. W czwartek 7. Spadochronowe Mistrzostwa Świata w Canopy Piloting Open były już rozegrane. W piątek spodziewano się załamania pogody.
Dwa aeroklubowe samoloty Pac 750 i Cessna 206 Soloy na zmianę wyrzucały skoczków nad lotniskiem z wysokości 1700-2000 m. Jak zrelacjonował Krzysztof Wiśniewski – instruktor spadochronowy, członek kadry narodowej, szef Skydive Wrocław Lotnisko Szymanów – zadaniem zawodników było sprawdzenie się w trzech konkurencjach: Accuracy (celność), Distance (odległość), Speed (prędkość).
W pierwszej wykonali po trzy skoki. Za utrzymanie się z nogą w wodzie basenu przez 4 fotokomórki mogli uzyskać do 50 punktów, a za lądowanie w celu 1x1m – następne 50, czyli maksymalnie 100 punktów. Tę konkurencję zwyciężył Curtis Bartholomew z USA – 5-krotny mistrz świata! – zdobywając 287.560 pkt.
W drugiej również w trzech skokach starali się przed pierwszą bramką lub tam, gdzie jest fotokomórka, dotknąć nogą w bramkę przy wodzie – nie wyżej niż 1,5 m nad nią – a potem unieść się w górę i wylądować jak najdalej w torze (z białych pasów). Najdalej skakał Cedric Veiga Rios z Francji – zdobywając 297.437 pkt.
W trzeciej także wykonali po trzy skoki. Ustawione były 4 bramki na wodzie i piąta ostatnia – wyjściowa; pomiędzy bramkami było nie więcej niż 1,5 m. Między pierwszą i ostatnią mierzony był czas. Najszybszy był Austriak Andrew Wolf – zdobywając 288.950 pkt. Skoczkowie utrzymywali duże prędkości skoku 100 km/h 15 m nad ziemią.
W klasyfikacji drużynowej zwyciężył zespół ze Stanów Zjednoczonych z dominującą sumą punktów: 2277.222.
W piątek wieczorem skoczkowie szykujący się do Freestyle wykonali skoki treningowe. W sobotę 7 lipca rozegrano 1. Mistrzostwa Świata we Freestyle Canopy Piloting. To pierwsze w Polsce we Wrocławiu, ale i w ogóle historycznie tego typu wydarzenie lotnicze. Każdy z zawodników zadeklarował figurę (1-3) w każdym z trzech skoków (z 16 ogółem możliwych figur). Najbardziej precyzyjnym okazał się Abdulbari Qubaisi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który zwyciężył zdobywszy 266.942 pkt.Dowolny skok z chmur – na wielbłąda na lotnisku w Szymanach

Po skoku we Freestyle można było skoczyć na wielbłąda

Przez cały tydzień wstęp dla publiczności na lotnisko był wolny. Odnotowano w sumie około 5 mln widzów. Zainteresowani odwiedzali lotnisko całymi rodzinami. Zapewniono zaplecze gastronomiczne. Jedną z atrakcji była możliwość przejażdżki wielbłądem. Jakież było zdziwienie widzów i fotoreporterów, gdy przedstawiciel Zjednoczonych Emiratów Arabskich zaraz po wykonaniu skoku w konkurencji Freestyle, wskoczył na baktriana i poprowadził, jak swojego.
Wieczorem odbyła się Ceremonia Medalowa i zakończenie Mistrzostw.

WYNIKI KOŃCOWE
7. Spadochronowe Mistrzostwa Świata w Canopy Piloting Open Wrocław, 03–07.07.2018
Lp. Skoczek                    Kraj    Suma pkt
1.    Nicolas Batsch        USA    833.262
2. Cedric Veiga Rios     FRA    828.539
3. Curtis Bartholomew  USA   817.602
4. Abdulbari Qubaisi    UAE   783.109
5. Kevin Techer              FRA   762.994
Sklasyfikowano 85 zawodników.

Miejsca Polaków:
40. Sebastian Dratwa 591.088
47. Maciej Machowicz 556.579
57. Piotr Piotrowski 518.271
61. Maciej Michalak 506.166
81. Krzysztof Wiśniewski 242.478

Ekipa USA zwyciężyła w klasyfikacji drużynowej Canopy Piloting

Klasyfikacja drużynowa:   
1. USA   2277.222
2. FRA   2135.039
3. UAE  2070.961
4. GER  2059.030
5. ITA   2003.016
Uczestniczyło 15 drużyn wieloosobowych.
1. Mistrzostwa Świata we Freestyle Canopy Piloting Wrocław, 07.07.2018
1. Abdulbari Qubaisi  UAE   266.942
2. Paablo Hernandez Moll  ESP   238.974
3. Justin Price USA  219.176
4. Nicolas Batsch USA  212.581
5. Ivan Semenyaka UKR  212.061
Sklasyfikowano 56 zawodników.
Miejsca Polaków:
23. Sebastian Dratwa 135.586
43. Maciej Michalak 88.921
49. Piotr Piotrowski 65.012
54. Krzysztof Wiśniewski 19.851

BALONY NAD DOLNYM ŚLĄSKIEM
Dla urozmaicenia wrażeń publiczności Spadochronowych Mistrzostw Świata zaproszono na lotnisko Szymanów 10 załóg balonowych z regionu Dolnego Śląska. Klub Sportów Balonowych we Wrocławiu zorganizował Wrocławskie Zawody Balonowe w dniach 5-8 lipca 2018 roku. Dyrektorem zawodów był Robert Helak, kierownikiem sportowym Jerzy Sabadasz (obaj instruktorzy piloci). Po przybyciu na lotnisko w czwartek 5 lipca, uczestnicy fiesty balonowej obserwowali zaciętą rywalizację skoczków. Wieczorem, około godziny 19, załogi rozjechały się na indywidualne miejsca startu, by wystartować do konkurencji Dolot do celu. Wiatr wiał z północnego zachodu, o prędkości 3-4 m/s. Wraz z pilotem Ryszardem Krukowskim z Aeroklubu Ziemi Lubuskiej i jego załogą: Kasią Krukowską, Maciejem Tokajskim i Andrzejem Breitkopf udaliśmy się do miejscowości Szewce. Po długim poszukiwaniu dogodnego miejsca startu dla dużego Camerona, o 20.10 napełniony balon uniósł się w górę. Poleciał w kierunku lotniska Szymanów, na którym wyłożony został krzyż. Z wysokości 150 m obserwowaliśmy wioskę, pola, pierzchające ze zboża w zarośla sarny. Nalot nad lotnisko okazał się nieco na prawo od wyłożonego celu. Do krzyża udało się dorzucić marker jedynie Łukaszowi Goławskiemu z A. Leszczyńskiego w odległości 18,3 m od środka. Schodząc 4 m/s, wylądowaliśmy nieopodal o godzinie 20.50. Późnym wieczorem zaczął padać deszcz i jednostajnie padał całą noc. Nie wróżyło to dobrze.
W piątek rano było mokro na łąkach, na dodatek zaczęło mocno wiać; kierunek utrzymywał się ten sam. Zwołano odprawę o 6.30 na lotnisku trawiastym w Golędzinowie z nadzieją, że wiatr osłabnie. Po dłuższym oczekiwaniu na miejscu, gdy warunki nie zmieniały się, zapadła decyzja o odwołaniu lotu.

Lotnicy balonowi zażyli regenerującej drzemki w „Vinci Power Nap – Kawiarence Snu”

 ZRESETOWAĆ PILOTA
Mając więcej niż zwykle czasu, załogi balonowe, szczególnie te zamiejscowe, udały się na wrocławską starówkę. Magdalena Filcek – pilot i mechanik balonowy z KSB Wrocław, a także architekt wnętrz, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu zaprosiła lotników do stworzonej według swego pomysłu „Vinci Power Nap – Kawiarenki Snu” w samym centrum rynku. Vinci Power Nap to innowacyjny system poprawy efektywności w pracy i wzrostu energii w ciągu dnia, oparty na integracji sensorycznej zgodnej z filozofią i postawą życia Leonarda da Vinci. Dla Leonarda najważniejszym aspektem był rozwój zmysłów, co wpływa na nasze umiejętności w codziennym życiu. „Vinci Power Nap – Kawiarenka Snu” dba o zdrowie kojąc wszystkie zmysły jednocześnie. Tutaj wszystko odbywa się w otoczeniu przypominającym nam naturalne miejsca relaksu. Wyeliminowane są rozpraszające kolory, głośne dźwięki, niewygodne dla ciała pozycje snu, wymuszone przez nieodpowiednie miejsce. 20-minutowy odpoczynek w „Kawiarence Snu” pozwoli na ukojenie i wyciszenie: dotyku (stąpanie po miękkiej trawie), wzroku (delikatny półmrok, stonowany kolor i tematyczna aranżacja przestrzeni), słuchu (specjalnie skomponowana ścieżka dźwiękowa), zapachu (kompozycje zapachowe wspomagające relaks), smaku (poczęstunek w postaci zdrowego napoju, orzeźwiający tlen) oraz równowagi (utulenie w podwieszonej chuście, która daje poczucie harmonii). Magda zdradziła, że pomysł ten narodził się z tęsknoty za lataniem, gdy nie mogła wybrać się na lot balonem.
Power Nap (inna nazwa Cat Nap) to termin stworzony przez dra Jamesa B. Maasa, popularnego badacza snu oraz autora książki „Power Sleep”. Power Nap to bardzo krótka drzemka trwająca nie dłużej niż 20 minut, składająca się wyłącznie ze snu w fazie 2 (razem jest ich 5). Faza 2 to „najlżejsza” z faz snu. Jeśli twoja drzemka będzie trwała maksymalnie 20 minut, to po obudzeniu unikniesz półprzytomności. Ponadto wśród zalet 20-minutowej drzemki można wymienić: zmniejszenie senności, podwyższoną czujność, zwiększoną koncentrację, zwiększoną sprawność motoryczną, polepszenie nastroju.
Power Nap jest najszybszą metodą regeneracji ciała i umysłu. Według badań NASA wystarczy od 10 do 20 minut, aby odświeżyć umysł, wzmocnić kreatywność, efektywność i trafność podejmowanych decyzji, a także obniżyć poziom stresu, poprawić odporność i zdrowie.
Teorię skuteczności drzemek potwierdzają m.in. badania Marka Rosekinda, naukowca, który pracując dla NASA w 1994 r., badał pilotów. Jednej grupie uczestników pozwolił na krótką drzemkę w kokpicie samolotu, drugiej nie. Jak się okazało niewyspanym dwukrotnie częściej zdarzało się popaść w migawkowe, pięciosekundowe drzemki za sterami maszyny podczas lotu i podchodzenia do lądowania. Piloci, którzy ucinali sobie Power Nap, mieli szybszy czas reakcji.
Regularnie zażywana drzemka redukuje poziom stresu – obniża poziom kortyzolu, przyczynia się do obniżenia ciśnienia krwi, zmniejszając ryzyko zawału serca. Dzięki czemu jesteś zdrowszy, bardziej wydajny i zaangażowany.
Jak wynika z wieloletnich badań prowadzonych przez specjalistów na całym świecie, jest ona szczególnie ważna dla osób, które działają pod presją czasu, a ich praca jest związana z dużą odpowiedzialnością. Dlaczego? Przede wszystkim poprawia zdrowie – krótka drzemka w ciągu dnia wspomaga regenerację systemu immunologicznego.
„Nie myśl, że wykonasz mniej pracy śpiąc w ciągu dnia. To głupi pogląd ludzi bez wyobraźni. Będziesz mógł dokonać więcej. Masz dwa dni w jednym.” – twierdził Winston Churchill.
Piloci balonowi, szczególnie latem, gdy przez większość dnia jest termika, chcąc sobie polatać, nie mogą się wyspać w nocy. Loty możliwe są wcześnie rano, poprzedzane sprawdzaniem ostatnich prognoz pogody, mierzeniem wiatru w określonym terenie geograficznym, poszukiwaniem potencjalnych miejsc startu i sprawdzaniem możliwych do osiągnięcia miejsc lądowania na danym kierunku wiatru, standardowym opracowaniem planu lotu, sprawdzeniem i rozłożeniem balonu. Potem loty odbywają się wieczorem, po ustaniu termiki, do zachodu słońca. Po sklarowaniu balonu, znalezieniu go przez samochód z ekipą naziemną, zatankowaniu gazu i po posiłku niewiele czasu zostaje na sen. Wielu pilotów korzysta z dobrodziejstw drzemki w ciągu dnia, żeby zregenerować organizm.
Niektórzy – jak Robert Helak z Wrocławia, a także autorka – cenią sobie również odnowę sił witalnych i formy w kriokomorze, stosowanej nawet dla reprezentacyjnych drużyn sportowych. Robert docenia jej walory nie tylko na podstawie doświadczeń empirycznych, ale i swojej wiedzy zawodowej.

OGIEŃ, KRZYŻ I CZARNA KARTA
W piątek wieczorem odbyły się kolejne odprawy pilotów – o 17.30 w hotelu Wena w Psarach, gdzie uczestnicy fiesty byli zakwaterowani, a następnie o 18.00 na lotnisku Szymanów. Szybko nasuwał się zimny front; nastąpiło nagłe ochłodzenie i nasilał się wiatr. Ze względu na zbyt silny wiatr odwołano planowany lot. Piloci zaprezentowali widzom pokaz ognia z palników w rozstawionych wzdłuż lotniska balonowych koszach. Załoga Eweliny Leszczuk z Klubu Sportów Balonowych we Wrocławiu zademonstrowała rozkładanie i składanie balonu Balcerzak, pomiędzy którymi wykorzystała czas na wymianę rzepów przy klapie powłoki; w prezentacji uczestniczył dzielnie najmłodszy członek załogi – synek Eweliny Edek. Widzowie mogli z bliskiej odległości obserwować całą operację.
W sobotę rano odbył się drugi lot zawodniczy. Wiatr wiał z północnego zachodu. Z prędkością 2 m/s przy starcie, potem 4-5 m/s. Balony zgrupowały się do startu na północnym krańcu lotniska Szymanów. Balonem Lindstrand, pilotowanym przez Roberta Helaka, prezesa Klubu Sportów Balonowych we Wrocławiu, wystartowaliśmy o 5.09 i udaliśmy się nad cel – krzyż wyłożony na południowym skraju lotniska, osiągając nie najgorszy wynik rzutu markerem. Najlepszy wynik 1,9 m uzyskał Piotr Radomski, również z KSB Wrocław, także na Lindstrandzie. Po długim, malowniczym locie nad polami, lasami, wioskami i drogą szybkiego ruchu – dojazdową do Wrocławia – wylądowaliśmy o 6.23 między Kamieniem a Piechowicami przy prędkości 4 m/s. W górze było znacznie spokojniej, przy ziemi wiatr się nasilał. Lądowanie na drodze przy polu kukurydzy skończyło się wynoszeniem powłoki z wysokich zarośli.

Załoga KSB we Wrocławiu po lądowaniu na skraju pola kukurydzy

Obowiązkowym punktem porządku, w drodze powrotnej, były odwiedziny w Lotniczych Zakładach Naukowych przy ul. Kiełczowskiej 43 we Wrocławiu, których absolwentami są członkowie załogi KSB we Wrocławiu. Nie obyło się bez pamiątkowych fotografii.
Wypogodziło się. Po powrocie na lotnisko Szymanów załogi balonowe obserwowały zmagania skoczków we Freestyle. Prezentowane były różnorodne figury i techniki skoku; wymagały niewątpliwie dużej sprawności i siły, choć zdarzało się, że ambitny pokaz kończył się kąpielą skoczka w basenie i zmoczeniem czaszy spadochronu.

Balonowy Black Jack czas zacząć

  W sobotni wieczór – po wręczeniu medali skoczkom – balony przygotowały swój specjalny pokaz na lotnisku Szymanów.
Przed trybunami widowni na środku lotniska zostały ułożone 24 karty, każda wielkości ręcznika kąpielowego, do rozegrania balonowego Black Jacka. Możliwa była dowolna ilość startów, ale pilot miał jeden marker, którym miał za zadanie wcelować w kartę – najlepiej najwyżej punktowaną.
Zanim ustała termika i zelżał wiatr oblot nad lotniskiem wykonał sterowiec, pilotowany przez Wojciecha Bamberskiego, złotego medalisty ze Światowych Igrzysk Lotniczych FAI w Dubaju w 2015. Czarno-żółty sterowiec majestatycznym lotem w słońcu wodził spojrzenia zebranych. Gdy wylądował, ruszyły w niebo balony. Wiatr trochę zelżał, ale kręcił, trudno było precyzyjnie wystartować do celu. Wojtek także przesiadł się do balonu i wziął udział w grze. Balony przemieszczały się nad lotniskiem w różnych kierunkach na różnych wysokościach ku uciesze widzów. Niektórzy piloci próbowali dwukrotnego startu. Ewelina, której balon Balcerzak załoga przeciągnęła wleczką ponownie na miejsce startu, walecznie podchodziła do celu. Jednak w karty nikt nie wcelował. Ewelina przypłaciła swój heroizm lądowaniem w chaszczach. Nic się nie stało, ale wynieść sprzęt było trudno. Ostatecznie zajęła trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji, Piotr Radomski na Lindstrandzie – drugie – oboje z KSB Wrocław, a zwyciężył w zawodach Łukasz Goławski z A. Leszczyńskiego na Atlasie. Black Jack nie został rozstrzygnięty. Ale kto nie ma szczęścia w kartach… to ma w lataniu.
Ewelina świetnie doskonali formę zawodniczą po przerwie na urodzenie synka. Klub Sportów Balonowych dokonał przymiarki organizacyjnej do przygotowania w przyszłości we Wrocławiu zawodów balonowych o większej skali. Aeroklub Wrocławski świetnie poradził sobie z logistyką mistrzostw świata.
Publiczność komentowała z zadowoleniem barwne widowisko.

WYNIKI KOŃCOWE WROCŁAWSKIE ZAWODY BALONOWE
Wrocław, 05–08.07.2018
Lp. Pilot                              Klub                          Balon                       Suma pkt/m
1.    Łukasz Goławski        A. Leszczyński         Atlas                          28,6
2.   Piotr Radomski           KSB Wrocław          Lindstrand              101,9
3.   Ewelina Leszczuk        KSB Wrocław          Balcerzak                109,7
4.   Robert Helak                KSB Wrocław          Lindstrand              121,1
5.   Krzysztof Rękas            MKB Tarnów          Republika Roleski   155,0
6.   Robert Żbikowski                                           Kubiček                    168,5
7.   Ryszard Krukowski      AZL Zielona Góra  Cameron                  197,0
8.   Wojciech Bamberski   KSB Wrocław                                             200,0
8.   Jarosław Komocki       KSB Wrocław          JK                              200,0
8.   Konrad Witych             Zew Przestworzy                                       200,0
Sklasyfikowano 10 zawodników.

Tekst i zdjęcia: Ewa Daszewska

Więcej fotografii z wydarzenia >>

Losowe fotografie
AALIMG_3873m A_IMG_4493 IMG_5465 Cessna152 2007.12.08. Warszawa-Konstancin
Mój Facebook
Balony okiem widza

Pokazy balonowe są bardzo widowiskowe. Aby pomóc zrozumieć ich specyfikę odpowiem na kilka często zadawanych przez widzów pytań

Dlaczego:

- balony nie latają w środku dnia, kiedy jest najwięcej ludzi na pikniku?
◄ Latają, gdy nie ma termiki.
Latem od wschodu słońca przez około 3 godziny, wieczorem przez około 2 godziny przed zachodem słońca. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym czas na loty jest krótszy. W termice występują porywy wiatru i niebezpieczne dla balonu prądy wznoszące – które z kolei są dobre dla szybowców. Balony gazowe długo się napełnia, dlatego ich start jest przewidziany na wieczór, jak wszystkie będą gotowe.

- balony nie skręcają w kierunku widzów?
◄ Balony lecą z wiatrem. Często na różnych wysokościach wiatr zmienia kierunek. Piloci wykorzystują tę właściwość, by zmienić kierunek lotu, zmieniając wysokość lotu balonu.

- jak się steruje balonem?
◄ Aby zmienić kierunek lotu, wykorzystując wiatr na innej wysokości, wskazany do osiągnięcia celów sportowych lub znalezienia miejsca lądowania, pilot zmniejsza ciężar balonu, by lecieć wyżej – w balonie na ogrzane powietrze podgrzewa powietrze w powłoce palnikiem gazowym, a z kolei by obniżyć lot, zmniejsza ilość ciepłego powietrza w powłoce przez otwarcie górnej klapy; w balonie gazowym kosz jest unoszony przez gaz lżejszy od powietrza (przed wojną używano helu, obecnie stosuje się wodór, ze względu na niższą cenę), pilot może wymusić opadanie wypuszczając wodór przez klapę lub wejść we wznoszenie, wyrzucając balast.

- jakiego paliwa używa się do balonów?
◄ Do palników balonów na ogrzane powietrze używa się propan-butan – im więcej propanu, tym lepiej;). W balonie gazowym pozostaje tylko piasek…, który jest najlepszym balastem.

- ile waży balon?
◄ To zależy od pojemności powłoki balonu. W Pucharze Gordona Bennetta balony gazowe mają dopuszczalną pojemność 1000 m³. Kosze są różnych konstrukcji z różnych materiałów – pilotom zależy na jak najmniejszej wadze. Do kosza mocuje się worki z balastem – około 600 kg – zazwyczaj 60 worków po 10 kg piasku.
Balony na ogrzane powietrze mają różną wielkość – około 1000 m³ typowo sportowe, około 3000 m³ – turystyczne, około 12000 m³– do grupowych lotów komercyjnych. Dla bezpieczeństwa lotu znaczenie ma także wyposażenie kosza, w tym waga butli z gazem i waga pasażerów – nie miejcie zatem żalu do pilota, gdy przed zabraniem na lot turystyczny zapyta gości o wagę – musi oszacować ciężar całkowity i zabrać odpowiednią ilość gazu – jedna butla to około 60-80 l, czyli nawet 60 kg.
Przeciętny balon turystyczny po napełnieniu ma wagę kilku ton – dlatego trzeba uważać przy silnym, porywistym wietrze przy starcie (trzeba utrzymać balon aż zostanie dobrze wygrzany) i przy lądowaniu, oceniając drogę lądowania.

- balony gazowe są najczęściej białe?
◄ Kolorowy balon szybciej nagrzewa się od słońca, co powoduje, że balon jest mniej stabilny i trzeba zużyć więcej balastu; ma to istotne znaczenie w lotach długodystansowych i na wyższych wysokościach. Balony turystyczne są różnokolorowe i często są nośnikami reklam.

- jak wysoko leci balon?
◄ Balon leci w strefie przestrzeni powietrznej wyznaczonej przez kontrolę ruchu powietrznego. Balony turystyczne latają najczęściej nisko 150-500 m nad ziemią, gdzie są najlepsze widoki, na wysokości 1000-2000 m czasem pilot poszukuje lepszego kierunku wiatru. Balony gazowe lecą na dużych wysokościach, by uzyskać jak najlepszy dystans – nawet na 5-6 tys. m, wtedy obowiązkowo piloci mają aparaturę tlenową, transponder i utrzymują łączność z kontrolerami ruchu powietrznego.
Ustanawiane są też rekordy wysokości w różnych klasach. Polacy latali ponad 10000 m n.pm. Więcej o tym można przeczytać w artykule w Rekord Polski w Nr 3/4/2020 Przeglądu Lotniczego (sklep.plar.pl)

- balony mają różne kształty?
◄ Tradycyjne balony mają kształt kulisty – takie są balony gazowe. Balony na ogrzane powietrze bardzo ewoluowały. Im bardziej wydłużony kształt balonu (racer), tym większa jest dynamika zmiany wysokości (4-12 m/s), ważna na zawodach sportowych do osiągania celów wytyczonych na ziemi i w wirtualnej przestrzeni – gdzie wyniki mierzone są loggerami. Na pokazach i festiwalach balonowych można oglądać balony o nietypowych kształtach (special shape) – zwierząt, budowli czy butelek; są atrakcyjne, lecz dłużej się je napełnia i są mniej sterowne.

- jak zostać pilotem balonu?
◄ Trzeba zacząć od szkolenia teoretycznego w aeroklubie, przejść szkolenie praktyczne pod okiem instruktora i zdać egzamin na licencję pilota w ULC. Wymagane są pozytywne wyniki badań lekarskich. Szczegółowo o tym jak i gdzie można się wyszkolić na pilota i jakie warunki trzeba spełnić, żeby nim zostać można przeczytać w artykule Jak zostać pilotem balonu w Nr 6/2020 Przeglądu Lotniczego (sklep.plar.pl)

- ile kosztuje balon?
◄ Turystyczny balon można kupić za cenę średniej klasy samochodu (około 200 tys. zł za balon 3000 m ), ale zależy to od klasy balonu i wyposażenia; używany można kupić taniej.

- ile kosztuje lot?
◄ Wynika to z umowy z przewoźnikiem i jest zależne od ilości zabranych pasażerów.

- jak przygotować się do lotu?
◄ Ważny jest ubiór: wygodne, sportowe buty, najlepiej ze stabilizacją kostki, długie spodnie, długi rękaw koszuli – ważne przy lądowaniu, czapka – chroni od ciepła palnika i opadających pyłów z powłoki.